piątek, 7 kwietnia 2017

Projekt sukienka

Mam wspaniałą koleżankę Ulę - poznałyśmy się w pracy, wszystkiego mnie uczyła, obie marzymy o wspólnym "hendmejdowym" interesie, i mimo, że nasze drogi służbowo się rozeszły, nadal jesteśmy w kontakcie i dzielnie działamy. Hobby Uli to szycie - co miesiąc z wypiekami na twarzy czeka na nową Burdę i potem dzielnie szyje cuda, płaszcze, sukienki, bluzki...wszystko. I Ula w czerwcu ma być świadkową na ślubie znajomej i oczywiście sukienkę na tę okazję zamierza sobie uszyć. Ale po co ten wstęp o Uli?
Otóż Ula zapytała, czy mogłabym coś wyhaftować jej na sukience :) początkowo myślałyśmy o motylkach, ale kiedy zaproponowałam Uli wzór łowicki (docelowo wzór w Coricamo był na obrus ;)) - padło na niego.
Ale nie będę haftować na sukience, tylko zdecydowałyśmy się na białą taśmę, którą Ula naszyje na sukienkę, a dokładnie na dole spódnicy. Początkowo szukałam taśmy o odpowiedniej szerokości i znalazłam taką w sklepie Magiczny Haft, któremu bardzo dziękuję za szybką wysyłkę :)
Jak w zeszły piątek wysłałam Uli zdjęcie poniżej - uznała, że chyba musi przyspieszyć z szyciem ;)


Poprzedni weekend, parę godzin w tygodniu no i dzisiaj dalej dzielnie prę do przodu i coraz więcej widać :) docelowo taśma ma 102 cm, i po obu stronach będę musiała zdublować wzór, tylko się zastanawiam jak to zrobić, bo obawiam się, że jeśli powrórzę fiolotowy "tulipan" z końca, to nie będzie to dobrze wyglądało..ale coś wymyślę? 



To zdjęcie zrobione dopiero co, zaraz wracam do mojej pomarańczowej nici ;)

A Wy, co byście zrobiły z tym dublowaniem wzoru?
Pozdrawiam i owocnego weekendu :)

PS. Zapomniałam jeszcze, żeby Wam pokazać sukienkę, którą planuje szyć Ula - dokładne info oczywiście na stronie Burdy:
http://www.burda.pl/wykroj/2016-burda-3-108-a
Źródło: Burda.

Jak tylko połączymy swoje moce, to pokażę Wam efekty :) Co o tym sądzicie?

Projekt "Mimi"

Tak więc wygrała myszka Miki :)
specjalnie dla Matyldy - córci mojej przyjaciółki - stworzyłam słodką Minnie, znalezioną na Pinterest:

Znajomemym z pracy, Minnie bardzo się spodobała, w szczególności, że ich córa ma fazę na "Mimi" :D w związku z tym powstał projekt Mimi - wzór Myszki Minnie w połączeniu z imieniem młodocianej - a oto i efekty:



Po Mimi, przyszedł czas na nowy projekt, ale o nim - oddzielny post :)

piątek, 17 marca 2017

Metryczka

Zające gotowe, teraz czas już tylko na wybór czcionki do napisania imienia oraz daty urodzin i gotowe w 100% :)


Teraz myślę powoli co wziąć następne na warsztat, wzór dla jednej z córek z znajomych, czy dla drugiej ;) do wyboru mam liska (pomysł na liska zaczerpnięty z bloga Hafciarki pod nr 10) lub myszka Minnie (wzór znaleziony na Pinterest). Naprawdę trudny wybór...
A zarazem na blogu Mój Hand Made zobaczyłam post z nowym numerem Cross Stitchera ze wzorami wielkanocnymi między innymi, które są powiązane z wzorami z wydawnictw Rico i zapałałam chęcią posiadania paru ich wydawnictw, i tak coś w trawie piszczy, że stanę się ich posiadaczką, tylko muszę wybrać których, coby banku nie rozbić.
Miłego dnia!

niedziela, 12 marca 2017

Dzielnie do przodu

Dzielnie walczę dalej z pawiem, ale ponieważ zbliża się Wielkanoc, postanowiłam go odłożyć na chwilę na rzecz wzorów świątecznych :)
Na początek moje postępy z pawiem:


Spodobały mi się dwa wzory u Igiełki, oraz bazy kartek więc zamówiłam :) zamówiłam jajka z kokardkami oraz "kuperki" zajączków oraz po 10szt. baz kartek beżowych i białych :)
na razie postanowiłam, że w tym roku na pewno wyślę zajączki i dwa już powstały.

Początkowo jakoś myślałam, że te króliczki mają kolory jak na obrazku, że są takie zielone z dodatkowymi kolorami, a okazało się, że one są żółte! Ale pozmieniałam kolory wg swojego uznania, dodałam dodatkowy kolor, którego nie było w rozpisce.
Teraz zające czekają na prasowanie, wklejenie w bazę i wysyłkę :)


Dodatkowo odłożyłam pawie, na rzecz króliczków z najnowszego Igłą Malowane, z których powstanie mała metryczka dla pewnej Młodej Damy, która przyszła na świat parę dni temu ;)

Jak wreszcie w jakiś weekend będzie ładna pogoda, to może uda mi się zrobić zdjęcie-porównanie kolorów chińskich zamienników i oryginalnego DMC ze wzoru z kolibrami :)

niedziela, 26 lutego 2017

Hafciarski pociąg relacji Warszawa-Szczecin-Warszawa

W "piątek piąteczek piątunio" pojechaliśmy z Mężem do Szczecina w odwiedziny do jego dziadków i na urodziny Babci :)
Oczywiście robótka musiała pojechać ze mną, bo co tu przez 5h robić w pociągu :D
Początkowo rozłożyłam się na swoich i Męża kolanach, co widać poniżej...:



Wzór miałam już rozpoczęty w domu, ale był tylko wyhaftowany niebieskimi kolorami łeb i część tułowia pawia. Chwilowo wzięłam na warsztat wzór z pawiem; wersja z aliexpressu, który zamówiłam z koleżanką - ona 14ct kanwa, ja 16ct. Wersja oryginalna wzoru pochodzi bodajże z Dimensions - Złota Kolekcja.

W trakcie podróży niewygodnie mi się haftowało ze wzorem na kolanie, a stoliki w Intercity niestety są strasznie daleko od siedzenia, więc zaczęłam szukać sposobu, gdzie by tu zaczepić wzór i znalazłam pętelkę na guzik w swojej kurtce i tak oto to wyglądało, mąż przy okazji uchwycił mnie w pracy:

Dojeżdzając do Szczecina tak wyglądał paw:

Tu mamy pawia na 3h przed wyjazdem od dziadków :)

A tu droga powrotna do domu...

niedziela, 19 lutego 2017

Kolibry


Tak! Kolibry skończone! Strasznie mi się ten haft podobał i podoba, i bardzo się cieszę, że już udało mi się go skończyć. Poniżej przedstawiam kilka zdjęć poglądowych z mojej pracy:

Haft jeszcze bez bakstitchy :)

Pierwsze backstitche już są...

A teraz muszę się Wam do czegoś przyznać. Otóż do dnia wczorajszego nie potrafiłam robić french knotów. To była dla mnie czarna magia. Wielokrotnie próbowałam i nie wychodziły :( ale się wkurzyłam, bo na kolibrach było sporo french knotów, no i bez nich haft w ogóle by nie wyglądał. Więc odpaliłam youtube i odpaliłam filmik pierwszy jaki mi się wyświetlił i popróbowałam, pokombinowałam, ponaciągałam odpowiednio nitkę i efekty poniżej :)
Wiem, że jeszcze nie są idealne, ale i tak czuję się jakbym zdobyła Mount Everest :p radocha przeogromna!

Dzisiaj wyciągnęłam torbę haftów, żeby je poprasować, a później poszukać na nie ramki, i znalazłam hafty niedobitki z przeszłości. Dwa wzory turkusowo-fioletowe, oba haftowane na lnie i wzory pochodzące z Cross Stitchera, jeśli dobrze pamiętam.

Pierwszy to roboczo nazywany "Deszcz kotów i psów"...

...i drugi "Świąteczny wieniec".

Teraz na tapecie jest praca na parapetówkę do koleżanki :) ale to dopiero zdradzę, jak koleżanka dostanie :)

Jak pisałam w poprzednim poście, kolibry były z aliexressu, ale wymieniłam dołączoną chińską mulinę na DMC, ale mam plan żeby przy świetle dziennym zrobić zdjęcia-porównania kolorów pomiędzy oryginalnym DMC a jego chińskim zamiennikiem, ale to musimy poczekać na lepsze światło dzienne ;)

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Mimo, że długo mnie tu nie było, nie był to czas posuchy hafciarskiej. A przynajmniej starałam się ;)
Kotki zostały skończone:


Renifery świątecznie zostały ustawione w korytarzu przy wejściu razem z czerwonym kolegą - tak, żeby każdy zauważył ;)

I rozpoczęłam nowy projekt - roboczo nazywany kolibrami :)
Wzór został zakupiony przeze mnie jako zestaw na Aliexpressie, ale z zestawu korzystam jedynie z kanwy oraz wzory graficznego. Ponieważ na wzorze podane są numery DMC, haftuję oryginalną muliną, bo wiem już, że to obrazek, który zawiśnie w salonie (tak kochany Mężu - zawiśnie!), więc chciałam żeby był jak najtrwalszy.  
Mulin jest 33 kolorów, i dawno tak nie miałam, ale każda minuta spędzona z tym haftem to święto. 
Docelowo obrazek ma wyglądać tak:

 A tak się mają kolejne etapy prac nad nim: 
 

W międzyczasie wybyłam z Mężem na urlop, ale haft pojechał ze mną i bywał na plaży na leżaczku ;) ale nie odpoczywał, a wręcz można było powiedzieć, ze praca wre ;)




A po powrocie praca poszła jeszcze bardziej do przodu, jak tylko mogę - to siadam i prę do przodu. Już widac zarysy kolibrów:

Wczoraj zabrałam się już za kolory z tła, potem dodać krzyżyki o których zapomniałam lub się ich nie doliczyłam ;) a potem backstitche i ...jeszcze trochę czasu mi to zajmie ;)

Dodatkowo cały czas poszukiwałam w Empikach ProFilo, ale chodzi wieść, że już ich nie ściągają, więc albo pozostaje prenumerata z Włoch, albo obejść się smakiem, ale szukać po internecie...ale cały czas żyję nadzieją, że może Empik zmieni zdanie...