Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aliexpress. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aliexpress. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 stycznia 2020

Kolejne!

Udało mi się jeszcze namierzyć kolejne prace, póki drzemka córki trwa ;)
Zwierzątka z kolekcji mini obrazków DMC - powstało ich o wiele więcej, jeśli później mi się uda strzelę fotkę jak wygląda efekt końcowy w ramce.
 
Wzór prosto z Chin z Aliexpress - jest po prostu rozbrajająco boski :)
najpierw powstała wersja dla łazienki mojej mamy - czyli ta turkusowa, a niedawno wersja fioletowa - do łazienki mojej przyjaciółki Ewy :)
 
Wzór z Aliexpress - prezent na Dzień Matki dla Teściowej :)
 
Ozdoby choinkowe - powstało ich na przestrzeni ostatnich lat sporo - z poprzednich lat są też słoiki świąteczne, dzbanki na herbatę... Do tego doszły sweterki z którejś z angielskich gazetek oraz renifery itp.
 
Obecna moja praca, nad którą już od miesiąca dziubię - mocno irytująca ;) serio - czarno-biały wzór nie pomaga przy różnokolorowych backstitchach...ale już bliżej niż dalej. 

2.5 roku ciszy

Rany... nie było mnie tu 2,5 roku :o

W lipcu 2017 dowiedziałam się, że jestem w ciąży, dopadły mnie początkowo dolegliwości ciążowe i notoryczne zasypianie w każdym miejscu, gdzie tylko usiadłam, więc do haftowania wróciłam dopiero w okolicach października i jakoś tak zapomniałam o blogu... Potem w kwietniu 2018 urodziłam córcię i od tej pory pozamiatane ;) oczywiście każdą wolną chwilę poświęcałam i poświęcam na haftowanie, teraz uznałam, że może jednak wrócę do bloga.

Co śmieszniejsze - szewc bez butów chodzi - dla wielu dzieci znajomych metryczki robiłam, a moja córka do tej pory swojej się dorobić nie może ;) oczywiście ma multum różnych obrazków, ale metryczka leży..znaczy jest względnie wyhaftowana, ale brakuje danych typu imię, data urodzenia itp. (wstyd!)

W międzyczasie staram się haftować ile mogę, ale zdarzają się takie okresy, gdzie nie siadam do haftu przez kilka dni, i to są najgorsze dni pod słońcem.

Poniżej część mojej twórczości od momentu jak zniknęłam.

Mam nadzieję, że kolejny post będzie szybciej niż 2,5 roku ;)
Pozdrawiam Was serdecznie!

Wzór z Aliexpressu :)

 Wzór zakupiony na Etsy, skończył jako metryczka dla Mikołaja urodzonego we wrześniu 2018 )

Metryczka dla Kuby - mojego chrześniaka - i braciszek Matyldy, miłośniczki biedronek ;) sporo haftów dla Matysi się już tu przewijało :0

Szopek - wzór z Etsy, dołączył do liska, który był dla Lili :)
Miś - wzór z pinteresta chyba - metryczka dla Zosi, siostry Ali, dla której metryczkę robiłam kilka lat temu :)


Wzór z Aliexpressu - na dzień Mamy dla mojej Mamy :)

Wzór stworzony z różnych wzorów dostępnych w Internecie :) specjalnie dla znajomych, których wesele było trochę w temacie HP i Gwiezdnych Wojen :)

Ciąg dalszy moich dzieł nastąpi ;)

czwartek, 1 czerwca 2017

Pracowite dwa miesiące

Nawet nie wiem kiedy minęły te dwa miesiące od ostatniego wpisu.. Aż w szoku jestem.
Nie spoczywałam jednak na laurach podczas mojej nieobecności tutaj.

Po pierwsze skończyłam pas do sukienki dla Uli - teraz Ona działa dzielnie, wykańcza sukienke.



Dodatkowo w międzyczasie, wyhaftowałam zestaw zakupiony na Aliexpressie z młodymi postaciami Disneya - Myszką Mickey, Minnie, Kaczorem Donaldem i psem Pluto. I w ostatnia sobotę zarówno Minnie w czerwonej sukience, jak i wesoła gromadka z Aliego zostały Młodej wręczone :) będą akurat do nowego pokoju :)
 

A w trakcie majówki rozpoczęłam nowy haft - pasujący do jednego z moich poprzednich prac - kolibrów. Cały czas dzielnie prę do przodu i coraz bliżej jestem końca :) niestety na większości zdjęć widać, że miałam słabe światło, ale pracowałam przy jednej żarówce, ale już mam zamontowaną porządna lampę więc ostatnie zdjęcie jest już lepsze.
 
 
 
 




Wczoraj już udało mi się wypełniać te różowe kwiaty nowym odcieniem różu, a wcześniej jeszcze listki powypełniałam, więc naprawdę jest coraz lepiej :) Podobnie, jak w przypadku poprzednich kolibrów, haftuję oryginalnymi DMC, żeby mieć pewność, ze kolorystycznie i jakościowo haft wytrwa lata :)

Dodatkowo - jakoś z pół roku temu (wstyd się przyznać) obiecałam, że zrobię porównanie mulin chińskich wersji DMC z oryginalnym DMC. Niestety gdzieś wsadziłam rozpiskę od poprzednich kolibrów, ale porównałam muliny z tego wzoru powyżej - akurat w tym udało im się w miarę dobrze dobrać kolory, choć są 3 odcienie, których można się przyczepić. Starałam się jak mogłam, żeby było widać różnice i żeby światło było jak najlepsze. Zdjęcia wstawiam bardzo duże, żeby można było się przyjrzeć.



 Przede wszystkim przyczepiłabym się do numerów 436, 413 oraz 938. Na żywo widać różnicę.
413 i 436 są w oryginale jaśniejsze, zaś 938 jest ciemniejsze i bardziej czekoladowe w oryginale.

Z tego co pamiętam, w poprzednich kolibrach, były większe różnice kolorystyczne. Jak wykopię tamten wzór z rozpiską to mimo wszystko postaram się zrobić zdjęcia.

Dodatkowo, cały czas poszukiwałam dzielnie ProFilo w Empikach w Warszawie, i bez efektu. Poprosiłam przyjaciółkę spod Warszawy, żeby rzuciła okiem w swoim Empiku i dostała ProFilo bez bólu..nie rozumiem sposobu funkcjonowania warszawskich Empików - nie wierzę, żeby na pniu były ProFilo wyprzedane. Zawsze w którymś była możliwość zdobycia tej gazety. Ale na szczęście mam osobę, która mieszka obok Empika i będzie mogła mnie zaopatrywać we włoską publikację :)

Pozdrawiam, i najlepszego z okazji Dnia Dziecka!

niedziela, 26 lutego 2017

Hafciarski pociąg relacji Warszawa-Szczecin-Warszawa

W "piątek piąteczek piątunio" pojechaliśmy z Mężem do Szczecina w odwiedziny do jego dziadków i na urodziny Babci :)
Oczywiście robótka musiała pojechać ze mną, bo co tu przez 5h robić w pociągu :D
Początkowo rozłożyłam się na swoich i Męża kolanach, co widać poniżej...:



Wzór miałam już rozpoczęty w domu, ale był tylko wyhaftowany niebieskimi kolorami łeb i część tułowia pawia. Chwilowo wzięłam na warsztat wzór z pawiem; wersja z aliexpressu, który zamówiłam z koleżanką - ona 14ct kanwa, ja 16ct. Wersja oryginalna wzoru pochodzi bodajże z Dimensions - Złota Kolekcja.

W trakcie podróży niewygodnie mi się haftowało ze wzorem na kolanie, a stoliki w Intercity niestety są strasznie daleko od siedzenia, więc zaczęłam szukać sposobu, gdzie by tu zaczepić wzór i znalazłam pętelkę na guzik w swojej kurtce i tak oto to wyglądało, mąż przy okazji uchwycił mnie w pracy:

Dojeżdzając do Szczecina tak wyglądał paw:

Tu mamy pawia na 3h przed wyjazdem od dziadków :)

A tu droga powrotna do domu...

niedziela, 19 lutego 2017

Kolibry


Tak! Kolibry skończone! Strasznie mi się ten haft podobał i podoba, i bardzo się cieszę, że już udało mi się go skończyć. Poniżej przedstawiam kilka zdjęć poglądowych z mojej pracy:

Haft jeszcze bez bakstitchy :)

Pierwsze backstitche już są...

A teraz muszę się Wam do czegoś przyznać. Otóż do dnia wczorajszego nie potrafiłam robić french knotów. To była dla mnie czarna magia. Wielokrotnie próbowałam i nie wychodziły :( ale się wkurzyłam, bo na kolibrach było sporo french knotów, no i bez nich haft w ogóle by nie wyglądał. Więc odpaliłam youtube i odpaliłam filmik pierwszy jaki mi się wyświetlił i popróbowałam, pokombinowałam, ponaciągałam odpowiednio nitkę i efekty poniżej :)
Wiem, że jeszcze nie są idealne, ale i tak czuję się jakbym zdobyła Mount Everest :p radocha przeogromna!

Dzisiaj wyciągnęłam torbę haftów, żeby je poprasować, a później poszukać na nie ramki, i znalazłam hafty niedobitki z przeszłości. Dwa wzory turkusowo-fioletowe, oba haftowane na lnie i wzory pochodzące z Cross Stitchera, jeśli dobrze pamiętam.

Pierwszy to roboczo nazywany "Deszcz kotów i psów"...

...i drugi "Świąteczny wieniec".

Teraz na tapecie jest praca na parapetówkę do koleżanki :) ale to dopiero zdradzę, jak koleżanka dostanie :)

Jak pisałam w poprzednim poście, kolibry były z aliexressu, ale wymieniłam dołączoną chińską mulinę na DMC, ale mam plan żeby przy świetle dziennym zrobić zdjęcia-porównania kolorów pomiędzy oryginalnym DMC a jego chińskim zamiennikiem, ale to musimy poczekać na lepsze światło dzienne ;)

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Mimo, że długo mnie tu nie było, nie był to czas posuchy hafciarskiej. A przynajmniej starałam się ;)
Kotki zostały skończone:


Renifery świątecznie zostały ustawione w korytarzu przy wejściu razem z czerwonym kolegą - tak, żeby każdy zauważył ;)

I rozpoczęłam nowy projekt - roboczo nazywany kolibrami :)
Wzór został zakupiony przeze mnie jako zestaw na Aliexpressie, ale z zestawu korzystam jedynie z kanwy oraz wzory graficznego. Ponieważ na wzorze podane są numery DMC, haftuję oryginalną muliną, bo wiem już, że to obrazek, który zawiśnie w salonie (tak kochany Mężu - zawiśnie!), więc chciałam żeby był jak najtrwalszy.  
Mulin jest 33 kolorów, i dawno tak nie miałam, ale każda minuta spędzona z tym haftem to święto. 
Docelowo obrazek ma wyglądać tak:

 A tak się mają kolejne etapy prac nad nim: 
 

W międzyczasie wybyłam z Mężem na urlop, ale haft pojechał ze mną i bywał na plaży na leżaczku ;) ale nie odpoczywał, a wręcz można było powiedzieć, ze praca wre ;)




A po powrocie praca poszła jeszcze bardziej do przodu, jak tylko mogę - to siadam i prę do przodu. Już widac zarysy kolibrów:

Wczoraj zabrałam się już za kolory z tła, potem dodać krzyżyki o których zapomniałam lub się ich nie doliczyłam ;) a potem backstitche i ...jeszcze trochę czasu mi to zajmie ;)

Dodatkowo cały czas poszukiwałam w Empikach ProFilo, ale chodzi wieść, że już ich nie ściągają, więc albo pozostaje prenumerata z Włoch, albo obejść się smakiem, ale szukać po internecie...ale cały czas żyję nadzieją, że może Empik zmieni zdanie...